Poniższy artykuł jest zarazem częścią szkolenia: Platforma Edukacyjna - kurs podstawowy
Z poniższego tekstu dowiesz się:
★ Co ma wspólnego e-learning z kursem korespondencyjnym?
★ Jakie podwaliny e-learningu zbudowali behawioryści?
★ W odpowiedzi na jakie wyzwania, rozwinął się współczesny e-learning?
E-learning a kursy korespondencyjne
Na początek, rozważmy skąd się w ogóle wziął e-learning. Jaka była geneza dzisiejszego nauczania online? Zaczniemy tę historię jednak nieco od innej strony, nie od początku chronologicznego, ale od przyczyny. W myśl zasady, że to potrzeba jest matką wynalazku. Jeśli zatem potraktujemy e-learning jako wynalazek-innowację, to jaki był źródłowy problem albo motywująca do zmian potrzeba? Dlaczego – albo kiedy – tradycyjne metody uczenia okazywały się w przeszłości niewystarczające?
Zauważmy, że w potocznych dyskusjach, pojęcia e-learningu używa się często zamiennie z określeniem kształcenie na odległość. Jeśli pójdziemy tym tropem, możemy dojść do wniosku, że pierwotnym problemem, od którego bierze swój początek e-learning, jest właśnie bariera odległości, fizyczny dystans między nauczycielem a uczniem. A skoro tak, to pierwowzorem tej nowoczesnej formy nauczania może być dla nas śmiało… kurs korespondencyjny.
Geneza takich kursów sięga XVIII wieku, a pełny rozkwit to wiek XIX, np. w 1858 The University of London otwiera pierwsze studia niestacjonarne, co oznacza dosłownie nie-stacjonarne, to znaczy korespondencyjne, przeznaczone dla studentów, którzy nie mogą przyjechać do Londynu studiować. Gdybyśmy jednak mieli wskazać kolebkę nauki na odległość, to byłyby to zdecydowanie Stany Zjednoczone, a na szczególne wyróżnienie zasługuje tutaj Boston, gdzie Towarzystwo do Popierania Nauki w Domu (The Society to Encourage Study at Home) zakłada m. in. prekursorka kursów domowych Anna Eliot Ticknor.
Nietrudno nam wyobrazić sobie studentów, dla których bariera odległości ma znaczenie również dzisiaj:
★ Studenta Adama nie stać na przeprowadzkę do Krakowa, dojazd na Uczelnię zajmuje mu około 2 i pół godziny w jedną stronę;
★ Studentka Iza porusza się na wózku inwalidzkim i każdorazowa wizyta na kampusie to dla niej poważne wyzwanie logistyczne;
★ Studentka Monika łączy studia z samotnym wychowywaniem dziecka, dzięki zajęciom zdalnym takie połączenie jest w ogóle możliwe.
Dodajmy, że studiowanie poprzez listy wymuszało nowe rozwiązania dydaktyczne, które… w zasadzie nie straciły aktualności do dziś. Jak więc kurs korespondencyjny wyglądał w praktyce i jak to się ma do dzisiejszego e-learningu?
★ [Kurs korespondencyjny]: wygłaszane wykłady były drukowane i wysyłane studentom
★ [E-learning dziś]: wykłady są wirtualnymi spotkaniami na żywo, a bywają również nagrywane
★ [Kurs korespondencyjny]: list adresowany do studenta zawierał listę lektur do przeczytania
★ [E-learning dziś]: materiały do zajęć są skanowane, wysyłane mailem lub zamieszczane na platformie e-learningowej
★ [Kurs korespondencyjny]: nauczyciel wysyła w liście zadania, student odsyła swoje rozwiązania, a nauczyciel nanosi na nie komentarze i wystawia ocenę
★ [E-learning dziś]: proces się nie zmienia, ale za to przyspiesza, nauczyciel korzysta np. z modułu Zadanie na platformie e-learningowej, gdzie może sprawnie odbierać, oceniać i komentować prace studentów.
Można by pomyśleć, że e-learning to nic innego, jak coraz sprawniejsze pokonywanie odległości. Jednak to nie wszystko. Jest przecież jeszcze maszyna…

Maszyna ucząca B. F. Skinnera
Burrhus Frederic Skinner, lub po prostu B. F. Skinner był profesorem Harvardu i słynnym behawiorystą (może nawet kimś w rodzaju naukowego celebryty swoich czasów), znanym ze swoich radykalnych zapatrywań na człowieka (np. że wolna wola oraz wewnętrzne życie psychiczne to iluzja). Skinner zajmował się nie tylko samą psychologią, pisał powieści, wyobrażał sobie nowy, oparty na nauce behawioryzmu ustrój społeczny oraz proponował gruntowne zmiany w edukacji.
Skinner, dostrzegał m.in. następujące ograniczenia tradycyjnego nauczania w klasie:
★ Problem tempa nauki: oczywiście tempo zajęć wyznacza nauczyciel, wynika ono także z odgórnie zaplanowanego czasu lekcji albo wykładu. W efekcie dochodzi jednak do dwóch problemów. Część studentów nie nadąża za narzuconym tempem – potrzebowaliby więcej czasu albo więcej ćwiczeń, aby zrozumieć temat albo rozwiązać zadanie. W złej sytuacji są również Ci, którzy rozwiązują problemy szybciej niż każe im tempo grupy, oni z kolei nudzą się, a ich rozwój jest po prostu hamowany. Wszystko to razem oznacza, że tradycyjny model nauczania prowadzi do całkowitego ignorowania potrzeb edukacyjnych poszczególnych osób. Personalizacja procesu uczenia się jest niemożliwa.
★ Problem braku informacji zwrotnej: jeden nauczyciel nie jest w stanie zapewnić każdemu uczniowi pełnej informacji o jego postępach. A nawet, jeśli znajdzie czas na to, aby ocenić zadanie każdego studenta, to siłą rzeczy taki proces musi potrwać. Przeczy to bardzo ważnej dla behawiorystów zasadzie, która mówi, że informacja zwrotna jest skuteczna wtedy, kiedy jest natychmiastowa.
★ Problem niedostatku aktywnego uczenia się: kiedy w sali jest jeden nauczyciel i wielu uczniów, to metoda dydaktyczna grawituje w stronę wykładu. Oznacza to, że najbardziej aktywną osobą w klasie jest nauczyciel, a większość uczniów stara się przyswajać wiedzę biernie słuchając i oglądając. Dla Skinnera jako behawiorysty to niedopuszczalne, ponieważ podstawą wszelkiego uczenia się nowego zachowania jest aktywne działanie (robienie czegoś, reagowanie).
Skinner jako rozwiązanie zaproponował maszynę, a dokładniej Maszynę uczącą (oryg. Teaching Machine). Z wyglądu przypominająca maszynę do pisania, miała w zamyśle autora, być w każdej szkole i na użytek każdego ucznia, personalizując w ten sposób i automatyzując proces edukacji. W latach 60-tych okazało się to budżetową utopią, ale dziś, gdy każdy student ma w kieszeni zaawansowany komputer, możemy powiedzieć, że Skinner pojawił się ze swoim pomysłem po prostu nieco zbyt wcześnie…
Maszyna ucząca z miejsca rozwiązywała wszystkie trzy wskazane wyżej problemy:
★ Podawała uczniowi ćwiczenia w jego spersonalizowanym tempie; dopiero gdy rozwiązał dobrze jedno, proponowała mu następne, np. nieco trudniejsze zadanie.
★ Udzielała natychmiastowej informacji zwrotnej, pozwalając przejść dalej tylko po zaznaczeniu poprawnej odpowiedzi. Uczeń od razu wiedział, która jego odpowiedź jest błędna, a która właściwa. Pozytywna informacja zwrotna działała niczym wzmacniająca nagroda.
★ Pozwalała studentowi uczyć się poprzez aktywne działanie (learning by doing), dając mu również większą samodzielność i kontrolę nad własnym procesem uczenia się.
Współczesne rozwiązania e-learningowe i aplikacje edukacyjne do dziś bazują na tym prototypie. Ja za pomocą aplikacji uczę się np. języków obcych i gry na ukulele. W obu tych aplikacjach sam wyznaczam sobie częstotliwość, długość i intensywność uczenia. Mój postęp zaś dokonuje się za pomocą natychmiastowego feedbacku: kiedy źle napiszę zdanie po hiszpańsku, miejsce z błędem wyświetla mi się na ekranie od razu, podobnie kiedy uderzę w niewłaściwą strunę albo akord na małej gitarze. Oczywiście, pozytywny feedback po udanych ćwiczeniach odgrywa równie istotną rolę! Tak naprawdę, jeśli dobrze się przyjrzysz temu, jak zbudowana jest cyfrowa rzeczywistość, zobaczysz, że behawiorystyczna nauka o natychmiastowej informacji zwrotnej jest dziś wszechobecna.
Podsumowanie
Skąd zatem wziął się na świecie e-learning? W pewnym sensie, z potrzeby rozwiązania konkretnych dydaktycznych problemów:
★ Fizycznej bariery odległości
★ Bariery sztywnego tempa nauczania: takiego samego dla wszystkich bez względu na ich potrzeby (brak personalizacji)
★ Bariery braku informacji zwrotnej albo jej znacznego opóźnienia (podczas gdy wg behawiorystów skuteczny feedback ma być natychmiastowy)
★ Bariery niedostatku aktywnego stylu uczenia się studentów w tradycyjnej klasie/sali wykładowej
Patrząc na to samo od strony oczekiwań względem e-learningu, możemy postawić pierwsze 4 postulaty nauczania online:
★ 01. E-learning powinien zwiększać dostępność edukacji (m.in. pokonywanie bariery dystansu)
★ 02. E-learning ma pozwalać na większą elastyczność nauczania (np. studenci sami ustalają sobie tempo pracy w jakimś zakresie)
★ 03. Dobry e-learning powinien być jak najczęściej interaktywny, generując natychmiastowy feedback dla studenta (tam, gdzie to możliwe)
★ 04. Dobry e-learning angażuje studentów do aktywności (do pisania, klikania, odpowiadania, decydowania itp.)
Pół żartem, pół serio, możemy powiedzieć, że e-learning narodził się z dwójki rodziców: kursów korespondencyjnych i Maszyny Uczącej. Reszta to zasadniczo kwestia postępu technologicznego, przynajmniej jeśli chodzi o podstawy e-learningu, bo w kolejnych artykułach będziemy sobie ten obraz rozwijać i nieco komplikować.
Czas na Twoją refleksję. Zastanów się:
★ Jakie są Twoje doświadczenia samodzielnego uczenia się online i korzystania z natychmiastowej informacji zwrotnej?
★ Czy dla Ciebie e-learning to wyłącznie pokonywanie bariery odległości (co wyrażają poniekąd pojęcia: kształcenie na odległość, nauczanie zdalne)?
★ Czy e-learning, w znanej Ci dotychczas formie, sprawia, że uczenie się jest bardziej aktywne czy raczej bardziej bierne w porównaniu do tradycyjnych zajęć?
The_End

CC BY-NC 4.0
Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 4.0


