Poniższy artykuł stanowi również część szkolenia: Platforma Edukacyjna - czyli jak się uczyć (online)?
Z tego tekstu dowiesz się m.in.:
★ Dlaczego trudno jest wykorzystać w praktyce nowo nabytą wiedzę?
★ Czy można opanować język obcy bez udziału innych ludzi?
★ Gdzie dobrze jest się uczyć do egzaminu?
★ Jak najlepiej przygotować się do ważnej rozmowy?
Znam hiszpański, ale… nie pogadamy, czyli problem transferu wiedzy
Jedną z najpoważniejszych trosk, a nawet bolączek, edukacji jest zagadnienie transferu wiedzy. Problem polega na tym, że to, czego się uczymy w różnych instytucjach, nie zawsze przekłada się potem na tzw. prawdziwe życie. Jeśli nie dochodzi do transferu, oznacza to, że to czego się nauczyliśmy, zostaje na zawsze zamknięte w murach szkoły albo uczelni. Niby mamy na to papier (świadectwo, dyplom etc.), ale owoce naszej pracy są dla nas praktycznie niedostępne. Szkoła sobie, życie sobie – jakby zionęła pomiędzy nimi przepaść nie do pokonania.
I, podkreślmy, nie dotyczy to wcale wyłącznie wiedzy akademickiej. O nieudany transfer wiedzy martwią się także menadżerowie, wysyłający swoich pracowników na szkolenia albo trenerzy, którzy na treningach ćwiczą z zespołem nową taktykę. Martwimy się także my sami, kiedy zapisujemy się np. na kurs tańca, zadając sobie w duchu pytanie, czy rzeczywiście pomoże nam on poczuć się pewniej na klubowym parkiecie.
Gdzie wyparowała cała moja wiedza?
Klasycznym przykładem na trudność transferu wiedzy jest także uczenie się języków obcych. Powiedzmy, że bardzo sumiennie uczysz się hiszpańskiego za pomocą popularnej aplikacji językowej. W apce wszystko wygląda super, jest progres, naprawdę znasz coraz więcej słówek i rozumiesz nawet refren ulubionej latynoskiej piosenki. A jednak, kiedy przypadkiem wpadasz na uczelni na grupę hiszpańskojęzycznych studentów z Erasmusa, zatrzymujesz się na samym: Hola! Poza tym, ani słowa, pustka w głowie. Wracasz do domu i myślisz sobie: Dlaczego tak jest? Gdzie wyparowała cała moja wiedza?
Gdzie i jak się uczyć? Czyli kontekst is the king
Winowajcą jest kontekst, a dokładnie – różnica między kontekstem uczenia się, a kontekstem, w którym mielibyśmy zastosować nasze nowe umiejętności. Kiedy zatem rozwiązujesz ćwiczenia w aplikacji, to Twój kontekst uczenia się tworzą m.in:
★ samotna interakcja z programem
★ standardowe quizowe pytania (dobrze ci już znane)
★ przewaga słowa pisanego nad mówionym
★ realizacja wedle sztywnych instrukcji i klucza odpowiedzi
★ przewidywalna i kontrolowana sytuacja (np. w każdej chwili możesz przerwać naukę)
Natomiast, kiedy nagle staje przed Tobą potrzeba, albo możliwość rozmowy z obywatelem Hiszpanii, kontekst zmienia się, czasem o 180 stopni! Zobaczmy na czym polegałby tutaj kontekst zastosowania wiedzy:
★ zamiast samotności z telefonem – spotkanie twarzą w twarz z innym człowiekiem
★ zamiast quizowych pytań – otwarta, nieco chaotyczna rozmowa
★ zamiast tekstu na ekranie – słuchanie i mówienie na żywo
★ zamiast klucza odpowiedzi – konieczność improwizowania
★ zamiast kontroli – trema, stres, radość i adrenalina z poznawania obcojęzycznych znajomych
Czy dostrzegasz teraz na czym polega przepaść? Problem transferu wiedzy często tkwi w kontekstach. Są one nieraz tak diametralnie od siebie różne, że nie potrafimy zastosować wiedzy w warunkach prawdziwego życia. To nie nasza wina, to nie dlatego, że nie jesteśmy wystarczająco zdolni. Po prostu, to, jak się uczyliśmy (albo to, jak nas uczono), nie przygotowało nas na spotkanie z rzeczywistością.
Co z tym można zrobić? Powinniśmy dążyć do tego, aby dwa konteksty się do siebie zbliżyły. To znaczy, musimy się zacząć uczyć z myślą o tym, jak będziemy później tę naukę wykorzystywać. Mówiąc językiem sportowym, ta zasada brzmi tak: Trenuj tak, jakbyś rozgrywał mecz, a mecz będzie prosty niczym trening. Jeśli na treningu odtworzysz warunki meczowe – jest szansa, że będziesz potrafił/a wykorzystać nowe zagrania, gdy nadejdzie ligowe spotkanie.
Zaraz powiemy, jak prawo kontekstu, możesz wykorzystać podczas swoich studiów.
Symulacja – złota metoda uczenia się
W psychologii uczenia się znajdziemy taki termin jak specyficzność kodowania. Oznacza to, że łatwiej nam przypomnieć sobie coś, czego nauczyliśmy się wcześniej w podobnym, albo nawet tym samym, kontekście. Dowodów, że tak jest, doświadczamy, kiedy jakaś dawno nie słyszana piosenka, uruchamia w naszej głowie liczne obrazy z przeszłości. Podobnie, różne ważne miejsca, budzą w nas natychmiastowe wspomnienia, kiedy odwiedzamy je po wielu latach.
Co z tego wynika dla studiów? Jeśli cały semestr rzetelnie chodzisz na wykłady, które odbywają się zawsze w tej samej sali, to powinna Cię ucieszyć wiadomość, że będzie tam również egzamin. Oznacza to bowiem bardzo dużą zgodność kontekstów. Sam fakt, że masz przypominać sobie różne fakty, które poznałeś dokładnie w tym samym miejscu, będzie ogromnie sprzyjać Twojej pamięci!
Jeśli szykujesz się na egzamin ustny, nie ograniczaj się do czytania i pisania. Musisz ćwiczyć się w kontekście rozmowy.
Z tej samej przyczyny, nie jest złym pomysłem, uczyć się do testu w budynkach Uczelni. Być może najprzyjemniej byłoby się uczyć w parku, ogrodzie botanicznym, albo w kawiarni. Może najwygodniej jest się uczyć we własnym mieszkaniu. Jednak, bez wątpienia, kontekst będzie bardziej zgodny, jeśli wybierzesz – chociaż czasami – uniwersytecką bibliotekę, sale zajęciowe, a nawet uczelniane korytarze.
Drugi przypadek: egzamin ustny. Jeśli wiesz, że egzamin będzie miał formę ustną, najlepiej będzie przygotowywać się do niego właśnie pod tym kątem. Nie zatrzymuj się wyłącznie na czytaniu i notowaniu, bo taki kontekst uczenia się byłby właściwy dla egzaminów pisemnych. Lepiej byłoby umówić się z kilkoma znajomymi z roku i odpytywać się nawzajem. Wtedy rzeczywiście, potrenujesz zdolność do formułowania wypowiedzi na głos.
Możecie nawet pójść krok dalej i skorzystać z prawdziwie złotej metody uczenia się, tj. symulacji. Symulacja to zbudowanie takiej scenerii uczenia się, aby – niczym w teatrze – naśladowała ona docelową, rzeczywistą sytuację, w której będziemy mieli zaprezentować nowe kompetencje. Pomyśl o symulatorach lotów, z których korzysta NASA albo o szkoleniowych klinikach, w których uczą się przyszli lekarze. To właśnie symulacje. Przećwiczenie scenki trudnej rozmowy z rodzicami w treningu asertywności to także symulacja.
Jeśli zatem czeka Cię ważny egzamin, obrona pracy dyplomowej, albo rozmowa rekrutacyjna, to może zorganizuj z kolegami i koleżankami symulację? Niech ktoś wejdzie w rolę egzaminatora albo członka komisji, przygotujcie się do tego merytorycznie, ubierzcie się elegancko i… potrenujcie tak, jakby to był prawdziwy mecz!
The_End

CC BY-NC 4.0
Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne 4.0

